:::blaba:::

uuk
bełkot
ilustracje
az
ciacha
clanaś
mistrz i margaryna
klęst
mopla
fnuk
erha-->foto!
baś

memf
Mark Ryden
ProDukt
Piwnica Pod Baranami
bez sensu zanieinstaluj się
juggling database
gigposters
brutal

Po delegacji na ruś halicką stwierdzam co następuje: nie nadaje się na ekskursje. Rozmywam się w marudzeniu, kłótniach z obcymi w marszrutkach (lekiem bywa kojący hardkor) rzyganiu papryką i dotykaniu pękniętego oka. Zmęczęnie materiału następuje zbyt szybko. Denerwują mnie ludzie, aż sama się zmieniam w królową jęków. Przeraża mnie proza życia, każda możliwa. Niewykonalne wydaje mi się pójście do pracy, apteki, dziada na rogu, nie mam siły nawet zasnąć. Co za zaskakująco odżywczy początek nowego roku. Wdrapałam się na jakąś górę o niemieckiej nazwie, klnąc po pseudo ukraińsku.
A dom sweet dom, domem pozostaje. Z radością omijam szkołę i decyduję się jedynie na pójście do pracy, ot dorosłość i jego wybory.
Oh no i oczywiście oszczędzam, ucze się prowadzić, robie spisy wydatków, spisy obowiązków, przykazań, zakazów, spisy spisów.

This is your life man - mówi do mnie Chelsea, podczas gdy wokalista robi cudny szpagat. Konam ze śmiechu rejestrując powyższy wyrzyg sentymentalnego wgląd-bełtu.

Interesuje mnie maksimum, a tylko minimum interesuje się mną. Amerykańskie seriale dla nastolatek radzą: zmień swoje życie, to twoje życie i masz tylko jedno! Znów budzi to we mnie jedynie kwaśną radość.
Harvest the wombats. Funny Muflons. Oto epickie nazwy dla zespołów
Mam ochote na burito.

gycklarnas 2012-01-05 16:10:10
skomentuj (0)